Święte czyli sacrum 5
Ograniczenie wynikające z przedstawień z natury z jej naśladownictwa polega na tym że w naturze nie ma w zasadzie motywu który się idealnie powiela. Zawsze dany motyw trzeba odpowiednio skadrować, zakomponować i poprawić oraz wyrazić. Artysta początkujący często też nie potrafi przebić się przez cielesność i realność kształtów, które się postrzega, w stronę wyrażenia nierzeczywistego i świętego, choćby poetyckiego. Te prace są często tylko popisem odwzorowania kształtów, nie zawierającego niczego szczególnego. Nie tylko nie znajdują nic odrealnionego, nie odkrywają żadnej istotnej sfery, nie podają interpretacji świata, ale tez nie zajmują się relacją między przedstawianym kształtem a jego otoczeniem itd.
Dzieła nadprzyrodzone emanują często niewysłowionym i niewyobrażalnym pięknem. Sztuka występuje tu jako dziedzina, którą jako jedyna pozwala na wydobycie sfery w nas najważniejszej- tajemnicy. Naszej istoty skrytej za trywialnością codzienności.
To co w nas najistotniejsze, a ukryte, może być świętością lub poetyckością, radością, mistycyzmem, nostalgią i smutkiem… .Przy przekazywaniu tej tajemnicy ukazuje się duża rola Świadomości plastycznej- w tym wiedzy. Im świadomość większa a wiedza bogatsza tym bardziej „krystalicznie” objawia się ta tajemnica odczytywalna między wierszami. Reszta dla twórcy, to konsekwencja i charyzma chwiejące się czasem przy działaniu przemijania, nudy, zwątpienia.
Etykiety
- Galeria autorska (130)
- Galeria jednego dzieła (43)
- Prace studentów i uczniów (124)
- Uporządkowane martwe natury (23)
- Wiedza o kulturze (29)
- Wiedza o sztuce (24)
- Wydarzenia (107)
- Wypowiedzi myślicieli (4)
- Zapiski osobiste (21)
- Zbierkowskie i okoliczne pejzaże (19)
- Życzenia (51)
środa, 15 lutego 2017
czwartek, 9 lutego 2017
Święte czyli sacrum 4
Należy zacząć od różnicowania. Od różnicowania z podobieństwem. Od dwóch zjawisk przeciwstawnych których połączenie stanowi jedność a dalej cechę sztuki.
Widzimy w naturze na zasadzie różnic. W sztuce i także w iluzji przestrzeni musimy tez stosować to połączenie. Różnicowanie, kontrasty, perspektywy i te z natury i te których tam nie ma, takie jak perspektywy intencjonalna, kubistyczna, symultaniczna (futurystyczna).
Gdyby prześledzić zróżnicowania planów w historii malarstwa to okaże się że bizantyjskie a dalej prawosławne i niektóre, średniowieczne przedstawienia miały tylni plan jasny, złoty wyrażający boskość. W renesansie humanistycznie i bliżej doczesności, ale harmonijnie i wobec idei neoplatońskich pojawia się plan jasny, świetlisty, by z przodu i w perspektywie zbieżnej geometrycznej jako składowej perspektywy malarskiej razem z ta ostatnią przedstawić właściwą scenę symboliczną, również czasem biblijną, anegdotyczną, wyobrażeniową słowem literacką. Barokowe przedstawienia operują tylnim planem ciemnym, mrocznym, wynikającym z założeń mistycznych tego okresu w którym człowiek bał się śmierci i nicości. Do tego dochodzą liczne zabiegi dynamizujące to działanie: skosy , asymetria większa niż kontrapostowa (antyczna i renesansowa), dziwne skróty perspektywiczne (zbieżne), zagmatwane zagadki, relacja światła i cienia jako 1/9 powierzchni występowania itd. Prześledzenie współczesnych malarskich przedstawień daje warianty tamtych archetypowych od bizantyjskich zróżnicowań planów. Nawet w przypadkach założeń fakturowych, przedstawiających pozorny ruch, uciekających od iluzji przestrzeni w stronę materialności itd. Nic się nie zmienia i wszystko się zmienia jak zawsze.
Należy zacząć od różnicowania. Od różnicowania z podobieństwem. Od dwóch zjawisk przeciwstawnych których połączenie stanowi jedność a dalej cechę sztuki.
Widzimy w naturze na zasadzie różnic. W sztuce i także w iluzji przestrzeni musimy tez stosować to połączenie. Różnicowanie, kontrasty, perspektywy i te z natury i te których tam nie ma, takie jak perspektywy intencjonalna, kubistyczna, symultaniczna (futurystyczna).
Gdyby prześledzić zróżnicowania planów w historii malarstwa to okaże się że bizantyjskie a dalej prawosławne i niektóre, średniowieczne przedstawienia miały tylni plan jasny, złoty wyrażający boskość. W renesansie humanistycznie i bliżej doczesności, ale harmonijnie i wobec idei neoplatońskich pojawia się plan jasny, świetlisty, by z przodu i w perspektywie zbieżnej geometrycznej jako składowej perspektywy malarskiej razem z ta ostatnią przedstawić właściwą scenę symboliczną, również czasem biblijną, anegdotyczną, wyobrażeniową słowem literacką. Barokowe przedstawienia operują tylnim planem ciemnym, mrocznym, wynikającym z założeń mistycznych tego okresu w którym człowiek bał się śmierci i nicości. Do tego dochodzą liczne zabiegi dynamizujące to działanie: skosy , asymetria większa niż kontrapostowa (antyczna i renesansowa), dziwne skróty perspektywiczne (zbieżne), zagmatwane zagadki, relacja światła i cienia jako 1/9 powierzchni występowania itd. Prześledzenie współczesnych malarskich przedstawień daje warianty tamtych archetypowych od bizantyjskich zróżnicowań planów. Nawet w przypadkach założeń fakturowych, przedstawiających pozorny ruch, uciekających od iluzji przestrzeni w stronę materialności itd. Nic się nie zmienia i wszystko się zmienia jak zawsze.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




