środa, 6 grudnia 2017

Uprzestrzennienie faktury, tkanina, A4

wtorek, 5 grudnia 2017

Uprzestrzennienie płaszczyzny, papier A4

poniedziałek, 4 grudnia 2017



Van Eyck „The Annunciation (Madrit)” 1435 r. 39x23 cm, oil on panel, Museo Thyssen-Bomemisza, Madrit

Van Eyck „The Annunciation (Madrit)” 1435 r

To przedstawienie dla widza który nie jest wyrobiony plastycznie i nie zna historii sztuki choćby tylko od strony historyjek a nie elementów tworzących błogosławioną świadomość plastyczna odbioru musi być niezrozumiałe. Malarstwo jest iluzją przestrzeni ( w głównym wymiarze) a rzeźba z natury rzeczywistą przestrzennością. Spór o wyższość którejś z tych szlachetnych dziedzin doprowadziła w renesansie do współzawodnictwa którego wynikiem było zaprezentowanie  w obrazach przedstawień przypominających rzeźby z kamienia lub stopów materii itd.- takie jak wykonywano w tym czasie często. Ten od renesansowy sposób malowania dający pozór bryłowatych rzeźbiarskich przedstawień  to malowanie-techniką en grissaille.  Szczególna iluzyjność wydobywana ta techniką była zapewne źródłem zachwytu współczesnych i wobec braku kultury masowej.
 Oczywiście trudno  symetrycznie utrzymywać że rzeźbiarze zaczęli w tym czasie malować swoje drewniane czy stiukowe rzeźby bo ten sposób istniał już w Antyku.
W pracy van Eycka mamy do czynienia z przedstawieniem sakralnym dotyczącym dwóch biblijnych postaci: Św. Archanioła Gabriela i Marii Dziewicy. Postacie umieszczone są jako  posągi rzeźbiarskie na postumentach w ramach kamiennych budowli. Tło  obojętne również w iluzji, ornamentyka i atrybuty stanowią dopełnienie tego obrazu olejnego wyrażającego dostojeństwo i szacunek.
I na podstawie tego obrazu van Eycka zyskujemy przeświadczenie o możliwej wielości zastosowanych przez niego w kolejnych dziełach środków czysto plastycznych stanowiących o wielkości tego artysty ,a także o pojemności tego rodzaju sztuki jakim jest plastyka i szczególnie malarstwo. Wszystko po to by wyrazić osobliwe treści, idee i swój niepowtarzalny świat wrażliwego człowieka w boskim losie.

środa, 29 listopada 2017

Jan van Eyck „Madonna Kanclerza Rolina” ok. 1436r.  66x62 cm, olej, Luwr Paryż

Jan van Eyck „Madonna Kanclerza Rolina”

Perspektywa malarska ze zbieżną  równoległą  i do tego centralną występuje w tym obrazie namalowanym w kanonie techniki laserunkowo- impastowej. Renesans był okresem w którym stosowano nagminnie ten rodzaj perspektywy zbieżnej. Oczywiście artystą który jednoznacznie i naukowo określił zjawisko dużej deformacji w perspektywie stosowanej zbieżnej (wg konstrukcji geometrycznej np. na płaskim formacie kartki lub płótna) na obrzeżach stożka widzenia 60 stopni ( „stożkiem widzenia” lub inaczej horopterem widzi każdy człowiek) był oczywiście wielki Leonardo. Dlatego też a nie może z nieznajomości problemu tej Królowej widzenia- perspektywy zbieżnej właśnie- prawie zawsze w renesansie występuje ten rodzaj perspektywy zbieżnej- najbardziej bezpieczny. 
 Deseń oznacza rodzaj płaskiej faktury która operuje różnymi zestawami kolorów od  kontrastowych do stonowanych Malarstwo niderlandzkie ze swoim umiłowaniem szczegółów które równocześnie wydobywa niuanse perspektywy ostrości obfitowało w misternie  ich  przedstawienie w iluzji przestrzeni . Te desenie jakby w teatrze pokoju zalegają w tej pracy malarskiej na tkaninach, sprzętach połaciach płaszczyzn podłogi ścian.
Perspektywa intencjonalna której nie ma w naturze występuje również w tym obrazie. Intencjonalność polega na tym że zgodnie z perspektywą zbieżną element umieszczony w obrazie powinien być mniejszy lub większy niż jest przedstawiany. Tu w dziele van Eycka anioł dziwnie i „komercyjnie” jest mniejszy niż fundator- kanclerz Roulin, równocenny w stosunku do Madonny a według wyrazu twarzy pospolitej duchowości.
Van Eyck jest malarzem koloru- tu przyobleka się to w akcentujące się kolorami np. czerwieni i brązu w deseniu draperie będące jednak dopełnieniem akcentującego się głównie układu światłocieniowego. Postacie znajduję się w średnio oświetlonej wobec zewnętrza komnacie. A na zewnątrz jasne  światło gra z cieniem w tym pomieszczeniu. Rozległy pejzaż zwyczajny i ponadczasowy- uniwersalny, zatrzymany w czasie tak jak szczególnie sceny w malarstwie Vermera van Delf. Duża przestrzenność w iluzji- dla świata sacrum i w wymiarze uroczej poetyckości wydobyta środkami czysto plastycznymi i osobliwą opowieścią. To kolejny obraz nowatorski tego wielkiego artysty i kolejne arcydzieło.


Jest jakaś oczywistość wiecznego czasu

Jest jakaś oczywistość wiecznego czasu który pojawia się by zniknąć w tym rannym zatrzymaniu się samochodem na światłach w ciemny listopadowy poranek. Gdy muzyka  poważna w radiu a światełka czerwieni wszędzie w przestrzeni od samochodów widocznych od tył  do znaków stopu do góry. To jakby inna postać migotania świeczek i lampek w pierwszo listopadowy wieczór. Jest jakaś pełnia w tym miejscu uchwyconym w chwili  a wobec goniących jakby od zawsze ludzkich postaci: do pracy do szkoły, do żłobka, do końca- przemykających się bokiem sennych i ledwo świadomych. Budynki stojące od zawsze w tych samych znanych miejscach, latarnie pilnujące dobytku, wieże  kościołów obecne i ponad wszystkimi  z innego wyższego bytu. Do nieba w przyszłości, do nieba przecież później.  Księżyc w bielach wieczorem a punkt na niebie wyobrażalny i nieuchwytny. Kiedyś do niego sprowadzi się świat.
Życzenia ciągle i dalej łagodnej zimy

poniedziałek, 27 listopada 2017


Bernard Bellotto zwany Canaletto “Krakowskie przedmieście w Warszawie od strony Nowego Światu” 1778r.   84,5x107,5 cm Zamek Królewski w Warszawie

 Bernard Bellotto zwany Canaletto “Krakowskie przedmieście w Warszawie od strony Nowego Światu”
Malarstwo czyli iluzja przestrzeni i perspektywa malarska ze zbieżną równoległą centralną a w niej wyraźny pozorny zbieg  i skrót w scenerii miejskiej to od strony niektórych formalnych zabiegów postać tego pejzażu związanego z Polską i ze starą Warszawą. Równocześnie widoczna jest tu słabo perspektywa powietrzna a wyraźnie utrata ostrości. Przesłanianie (perspektywa kulisowa) ma miejsce w całym widoku sceny miejskiej. Ciemne elementy z przodu to zastosowanie kompozycji kulisowej i przykład walorowego ściemnienia dowolnego kształtu na świetle. Malarstwo "tonalne" z refleksami analogicznie do natury niby "fotograficznie" wykonane jest przez autora bardzo starannie i jest też atrakcyjne dla odbiorcy dla którego tylko naśladownictwo natury i to w wymiarze ścisłego podobieństwa się liczy a awangardy i współczesności nie ma.